uncharted lost legacy

PS4

Uncharted Lost Legacy

26 Lis , 2017  

 

Nautghty Dog przy okazji serii Uncharted postanowiło stworzyć zupełnie oddzielną, osobną cześć poświęconą Chloe Frazer, której mieliśmy okazję poznać podczas przygód Nathana. Uncharted Lost Legacy przenosi nas do Indii w poszukiwania Kła Geneśi. Chloe przy wsparciu Nadine Ross stara się odszukać kieł w antynyczm mieście Hoysalów, którego szukał jej ojciec.

 

 

Oczywiście, plany krzyżuję im Asav i jego armia najemników. Momentami robi się naprawdę niebezpiecznie, ich życie wisi na włosku i… Wystarczy spędzić 7 godzin, aby poznać z jakim efektem ta historia się rozwikłała. Trochę krótko, ale polecam chociażby dla samego zakończenia. Warto!

 

uncharted lost legacy

Uncharted bez Nathana Drake

W pewnym sensie, pod tytułem serii: Uncharted kryję się dość konkretne wyobrażenie o czym gra jest. Gra z serii Uncharted znaczy gra przygodowa z pięknymi widokami, ogromnymi lokacjami, licznymi zagadkami, filmową lineraną narracją; sporadyczną, ale nieuciążliwą strzelanką, w której zdecydowanie lepiej ukrywać się niż wystawiać na widoku wrogów. Od czwartej cześci również okazjonalne jeżdżenie jeepem po drogach, których nie znajdziecie na mapie. Dla odmiany w Utraconym Dziedzictwie główną postacią jest silna i inteligentna kobieta, Chloe Frazer.

uncharted lost legacy

uncharted lost legacy

uncharted lost legacy

 

Wysoka poprzeczka po czterech częściach

 

Po sukcesie czwartej cześci Uncharted wszyscy mieliśmy ogromne oczekiwania od Uncharted Lost Legacy. Trudno ocenić, czy ostatecznie udało się im wszystkim sprostać. Z jednej strony fani serii z pewnością będą usatysfakcjonowani, dostali miniaturkę Uncharted 4 z nową bohaterką i świeżą historią. Wszystko to co dobrze zadziałało w Kresie Złodzieja jest i tu. Z drugiej Lost Legacy pokazało kilka niedociągnięć, przez które gra trochę słabiej wypada niż mogłaby.

uncharted lost legacy

uncharted lost legacy

 

No skacz!

 

W moim odczuciu Chloe porusza się mniej swobodnie niż Drake. Miałam wrażenie, że nieco ociężale i bez płynności. Musiałam się przyzwyczaić do tej dziwnej fizyki, po kilku godzinach na szczęście przwykłam. Może skoki były kalkowane z Nathana i przez to były skrócone ze względu na wzrost? Trudno mi jednoznacznie powiedzieć.

 

Raz pięknie, raz strasznie

 

Druga sprawa, że twarz Chloe żyję własnym życiem. Animacje twarzy budzą we mnie trwogę. Hiduska uroda Chloe wygląda przepięknie, ale przy animacjach traciła swój blask. W trybie fotograficznym, można wybrać przedziwne minki, które niestety nie są tak piękne jak w Horizon Zero Dawn u Aloy. Pod tym względem Guerilla zdecydowanie lepiej wybrała zestaw do pozowania do zdjęć. Supermodelki z Chloe nie zrobicie.

Chloe na artach:

uncharted lost legacy

Chloe z trybu fotograficznego:

uncharted lost legacy

uncharted lost legacy

Na artach Nadine wyglądania świetnie.

uncharted lost legacy

 

Momentami w przepięknych ogromnych lokacjach brakowało mi dźwięków otoczenia. Spodziewałam się, że w Indiach, gdzie wokół pięknie, zielono będzie więcej odgłosów natury, ptaków, owadów czy innych stworzeń. Czasem zdarzało się, że było zupełnie cicho. Jakby wszystko zamarło, chociaż nie było ku temu powodów, bo z wrogów nikt nie nadchodził.

 

uncharted lost legacy


uncharted lost legacy

uncharted lost legacy

I co za detale!

uncharted lost legacy

uncharted lost legacy

uncharted lost legacy

 

Tego czego nie można zarzucić Uncharted to zjawiskowych filmowych widoków. Warto było przedzierać się i wspinać, aby zobaczyć okolicę. Zatrzymać się na chwilę, aby podziwać ze szczytów bogactwo natury i ukryte piękno Hoysalów: wodospady, gigantyczne świątynie, płaskorzeźby, statuetki hiduskich bogów. Na tym się nie kończy, oprócz świątyni na początku możemy zobaczyć klimatyczne miasto. Podoba mi sie jak dobrze dopracowali detale. Od neonów w mieście do małych drobiazów „znajdzików” z biżuterii wszystko prezentuję się perfekcyjnie w detalach i wygląda interesująco. Nawet najzwyklejsza zapalniczka wygląda ciekawie.

 

Podsumowując, Uncharted Lost Legacy dotrzymuje kroku pozostałym cześciom, mimo że jest zupełnie odrębną. Mimo kilku niedociągnieć warto poświęcicić te kilka godzin. Jest to gra, która nie powinna sprawić problemów z dotarciem do zakończenia. Bardzo ciekawie opowiada przygodę Chloe i przedstawia więź łączącą Chloe i Nadine. Chwilami zaskakująca, czasem wymagająca, ale ogólnie będziecie się dobrze bawić.

Komentarze