PS4

Tom Clancy’s The Division – dobrzy, źli i ofiary

17 Mar , 2016  

Misja ratunkowa

Tom Clancy’s The Division to gra z gatunku MMORPG. Świat w którym przyszło nam spędzić długie godziny to miejsce kataklizmu tuż po masowej epidemii super-wirusa. Zostaliśmy wezwani do Nowego Yorku. Wcielamy się w agenta z oddziału do zadań specjalnych tak zwanej Dywizji, naszym zadaniem jest pomóc cywilom i uwolnić miasto od oprawców oraz spróbować rozwikłać problem z wirusem.W tym wypadku akcja humanitarna skupią się głównie na wytworzeniu sieci ratunkowej: w tym jednostek medycznych, zaopatrzenia, łączności itd. poprzez rozbudowanie bazy w gmachu na Manhattanie. Tą możemy ulepszać dzięki punktom, które zdobywamy za wykonane misje wojskowe (główne i poboczne) oraz dodatkowe zadania do wykonania np. pilnowanie strefy zrzutu. Aktywności można odbywać solo, lecz dużo rozsądniej jest grać w grupie, które są do 4 osób. Za wypełnienie każdej otrzymujemy doświadczenie, które podnosi poziom do max 30. Postać, którą przyjdzie Ci grać ma sporo opcji rozbudowy: w trakcie gry zorientujecie się, że jakiś kawałek czasu będzie zżerało pochylanie się nad ekwipunkiem i drzewkami zdolności. W ekwipunku znajdziecie pełną paletę konfiguracji, której nie powstydziłaby się jednostka Gromu, przynajmniej tak sobie ją wyobrażam ;)… są 3 miejsca aktywne na bronie, ale i kilka opcji modyfikatorów do nich, kamizelki, filtry, ochraniacze, kabury, rękawice, nawet plecaki mają różne statystyki. Poza tym możemy mieć różne elementy garderoby od cywilów, batoniki, wodę ale i granaty, apteczki, magazynki. Do tego osobno drzewka umiejętności: medyczne, defensywne i ofensywne… O tym można opisać osobny poradnik.

Tom Clancy's The Division

Tom Clancy's The Division

Dla przykładu: osobiście w The Division postanowiłam zostać sanitariuszką, dlatego skupiłam się na umiejętnościach medycznych (rozbudowuje skrzydło medyczne przez co pojawiają mi się nowe misje i umiejętności). Dobrałam do tego karabin maszynowy i snajperkę, aby móc atakować z różnych odległości. Zabieram ze sobą przenośny punkt medyczny na dany obszar i działko do rzucenia, które odwraca uwagę napastników. Jeżeli jednak zmienię zdanie nic nie stoi na przeszkodzie, aby przestawić się na skrzydłowego na tej samej postaci. Wymaga to tylko zmiany w opcjach. Przyjęłam, że po dużej misji czyszczę się z zbędnego sprzętu w ekwipunku. Dziele na te które chce sprzedać, które modyfikować, które rozłożyć, jakie aktualne mamy najlepsze wyposażenie ochronne z jakimi właściwościami, czy mamy zapas wyczerpujących się przedmiotów dodatkowych takich jak granaty (i nie kończy się na jednym, dwóch typach).

Jest na sali jakiś lekarz?

To z czym przyjdzie nam się oswoić jako pierwszym to fakt, że możemy bardzo szybko zginąć. Fajnie został przemyślany tryb naszego umierania, kiedy to otrzymaliśmy krytyczne obrażenia. Jest kilkustopniowy, 1. w którym możemy zostać ocuceni przez członka drużyny, a później jeżeli nie otrzymaliśmy pomocy 2. w ciągu 30 sekund zreanimowani. Przeczesywanie ulic NYC w pojedynkę jest dość ryzykowne, bo na każdym skrzyżowaniu możemy oberwać. W przypadku strefy mroku nawet od innych graczy.

Tom Clancy's The Division

To otwarty świat, możecie przenosić się do misji lub zwiedzać. Z początku wszystko wygląda pięknie. Piesze wędrówki po mieście mają w sobie wiele uroku, ulice są pełne różnych ciekawych szyldów, zakamarków specyficznych dla Nowego Yorku. To jednak was nie zmyli, miasto czasami może przytłoczyć. Na ulicach nadal leżą ciała, ludzi którzy odeszli, zobaczymy je pierwszego dnia i w następnych nietknięte. Zima na okres apokalipsy w tym przypadku sprzyja, latem mogłoby nas szybko wyniszczyć rozkład i byłoby z tego Dying Light. Na ulicach znajdziemy różne nagrania z kamer i komórek oraz aktywne echa (retrospekcjach w specjalnym miejscu) dopiero w nich znajdziecie przykłady dramatu tego miasta, niestety.

Polecam przeskakiwać jeżeli wolicie darować sobie sceny bezsensownej śmierci.  Na misjach natknięcie się na szokujące widoki: palone ciała, rozbryzgane plamy krwi i wiele innych scen z torturowanymi… dla mnie to granica.

Jakaś granica, za którą nie wolno przejść, za którą przestaje się być sobą – Z. Nałkowska, Granica

Będziecie mieli do czynienia z miejscami w których będziecie świadkiem barbarzyństwa, które pozbawiają godności (poniżanie, naśmiewanie, profanowanie), a nie są to widoki obrzydliwe (nie ma wnętrzności i tym podobnych). Te sceny osadzone są czasem w klimacie centra handlowego w wystrojonego w Świąteczne Ozdoby czy salę przygotowaną pod pokaz mody. Czasami martwi mnie jak wiele Ubisoft podaję sposobów na ukazanie odczłowieczania. Jest to niepokojące dla mnie, ale rozumiem, że chcieli podnieść autentyzm jak tylko mogli.

Tom Clancy's The Division

Tom Clancy's The Division

Trochę z nas Terminator

Z drugiej strony ludzkie reakcje nie są tak wyróżnione, a spodziewałam się sporej przeciwwagi. Owszem możemy podzielić się posiadaną wodą lub batonikiem, ale pozostajemy neutralni. Dywizja działa w dobrej intencji, ale wciąż pozostaje bezbarwna… silna, wytrenowana, dobrze zorganizowana. Jak dla mnie wystarczyłoby dodać elementy psychologiczne świadczące o przeżywaniu tych wydarzeń np. moja powstać mogłaby nosić zdjęcie rodziny przy sobie lub coś na szczęście. Bez tego w Dywizji jesteśmy trochę jak idealny trybik, automat bez emocji, który musi wykonać swoje zadanie.

Tom Clancy's The Division

Dylematy natury etycznej w Dywizji zostały wypłaszczone (i chyba nawet dobrze). Gra mogłaby być zbyt obciążająca psychicznie. Wiemy z góry, że napastnik jest tym złym dzięki czerwonemu znacznikowi. Nie ma dylematów czy nacisnąć spust. Nie mamy rozkazów, w których podejmujemy decyzję o ratowaniu jednostki lub wybieraniu większego dobra. Nie spotkałam się z trudnymi decyzjami przy ratowaniu bo ratować mogę tylko ekipę z którą gram (nawet jeżeli padniemy zaczynamy od ostatniego checkpointu). Owszem cywile marudzą w dialogach, ale są grzeczni: bez histerii i awanturowania się o przywileje. Na tle tych wydarzeń i skali okrucieństwa wydaję się, że te zachowania są trochę niesymetryczne, gdy wokół rozgrywa się dramat.

Po przejściu Tom Clancy’s The Division raczej nie grozi wam stres pourazowy, ale z pewnością zostaniecie wyczuleni na pewne sytuacje. Tu nie da się uratować wszystkich. Po jakimś czasie zauważycie na screenach z misji ze znajomymi gdzieś w tle zdjęcia skulone zwłoki na śniegu.  Pod warstwą świetnej grywalności zostały przemycone fundamentalne problemy zdehumanizowanego społeczeństwa, które przedstawione zostały subtelnie, ale z pełną mocą. Warto się nad nimi chwilę zatrzymać.

ps. Nie kupujcie swoim dzieciom Tom Clancy’s The Division. Poczekajcie aż skończą omawiać literaturę II wojny światowej w szkole.

Komentarze

, , , ,