PS4

Horizon Zero Dawn inspiracje kulturowe

13 Mar , 2017  

Pod koniec lutego ukazał się  długo przeze mnie wyczekiwany Horizon Zero Dawn. Tytuł dostępny jest na wyłączność na konsolę PlayStation 4. Aktualnie jestem po kilkunastu godzinach i chciałabym się podzielić z Wami ciekawymi spostrzeżeniami.

Horizon Zero Dawn z perspektywy kultury

*grę zrecenzuję w osobnym tekście po ukończeniu gry

W skrócie gra przenosi nas w świat postapokaliptyczny, ale nie taki który przychodzi na myśl jako pierwszy, bliższy serii Fallout. Świat opanowały groźne mecho-dinozaury.  Nowoczesna cywilizacja upadła, została zapomniana z niewyjaśnionych przyczyn.  Świat okrył się zielenią.

Rządzi plemię

W Horizon Zero Dawn zobaczymy z początku plemiona w surowym klimacie i styl życia z epok prymitywnych (ludzie koczują, polują, zajmują się rękodziełem; rzadko handlem, trudno określić dokładnie jak daleko są zaawansowani, wiemy, że panują nad ogniem itd.). Czasem wspominają nowoczesną technologię jako coś tajemniczego. Coś co nie są w stanie zrozumieć. Czują strach wobec niej. Myślenie rzadko wychodzi poza sferę magiczną np. nieszczęścia są powodowane przez rozgniewane bóstwo. Dorobek społeczny został zapomniany, zamiast tego najważniejsze stało się przetrwanie. Jak na społeczeństwo prymitywne wyglądają bardzo dobrze: dbają o higienę (między innymi mają wszystkie zęby), naszą ozdoby oraz różne fryzury. Przypominają z wyglądu coś na rodzaj Wikingów.

Horizon Zero Dawn

Strach jako narzędzie kontroli

Nad tajemnicą starego świata czuwają kapłanki, które stoją na granicy strefy sacrum i profanum, natury i technologii. Niepisane zasady plemienia są święte, złamanie ich podlega surowej karze. Główna bohaterka Aloy już jako dziecko została odrzucona przez plemię i zapewne dzięki temu wykształciła zupełnie inne podejście. Analizuję to co ją spotyka, a nowe rzeczy przyjmuje z zainteresowaniem. W większości przypadków takie wygnanie oznaczałoby dla dziecka śmierć, ale Aloy nauczyła się przetrwania od swojego opiekuna Rosta.

Jeden trzon językowy

Aloy w wyniku różnych perypetii opuszcza rodzinne strony i wyrusza na szlak do Południka, najbardziej rozwiniętego miasta w grze w ciepłym klimacie. Po drodze i na miejscu rozmawia bez problemu z napotkanymi osobami w tym samym jednym języku. Chyba powinna mieć jakąś barierę językową, to już zupełnie inna kultura. Dlatego ciekawa jestem czy mimo różnic historia jednak ich nie złączy w całość.

Zderzenie z inna kultura

Południk jawi się jako międzykulturowe miasto handlowe, które jak udało mi się odszukać zostało zaprojektowane na podobieństwo w Dżudda w mieście Jeddah położonej w Arabii Saudyjskiej. Zabytek ten został w 2014 wpisana listę UNESCO.

Horiozon Zero Dawn

Po drodze napotykamy również strażników, którzy wyglądają jak janczarze w charakterystycznych spiczastych hełmach. Wygląda na to, że trafiliśmy na czasy świetności osmańskiego państwa tureckiego.

Horiozon Zero Dawn

 

Cała ta otoczka przypomina scenariusz, gdyby tak ludzkość doszczętnie wyginęła, maszyny rozwijałyby się zachowując ciągłość, a po pewnym czasie ewolucja ponownie zatoczyła wielkie koło z homo sapiens. Każda kultura w zależności od uwarunkowań klimatycznych rozwija się bardziej lub mniej dynamicznie. Domyślam się, że autorzy chętnie sięgali po zestaw nieoczywistych nawiązań kulturowych. W gruncie rzeczy remiks wyszedł całkiem zgrabnie. W moim odczuciu to całkiem fajne ćwiczenie, aby głębiej zastanowić się nad grą, którą swoją drogą tak szybko chyba nie skończę.

Komentarze