PS4

Walentynka z Gravity Rush 2

14 Lut , 2017  

Z początkiem roku miała premierę druga cześć Gravity Rush, kontynuacja jednej z najpiękniejszych gier na Vitę. Tym razem gra została przygotowana pod PlayStation 4 i w ostatnich dniach miałam okazję zobaczyć z jakim efektem został zrealizowany sequel.

gravity rush 2

Jeszcze raz w punkcie zero

Swoją przygodę zaczynamy w surrealistycznym świecie lewitujących miast. W trybie trzecioosobowym sterujemy Kat, która po upadku zostaje przygarnięta przez plemię wraz z kompanem o imieniu Syd. Ciężko pracują przy wydobyciu kryształów, aby zarobić na swoje utrzymanie i jedzenie. Wszystko się zmienia, gdy do Kat wracają jej unikalne umiejętności, dzięki pojawianiu się kota Pyłka.
gravity rush 2

Lolitka jak ze snu

Kat jawi się jako marzenie każdego mężczyzny, jest słodka, wesoła, piękna i pełna entuzjazmu. Czerwonooka blondynka zawsze chętna do pomocy. Potrafi przebiec bez zadyszki sto metrów w złotych klapeczkach na obcasie. Oprócz standardowego czarno-złotego kostiumu możemy bohaterkę przebierać w nieco odważniejsze stroje. Stylizacje wydają się być wyjęte prosto z filmów miłosnych. Nie jestem zaskoczona, to charakterystyczne dla estetyki mangowej. W tym aspekcie powinno trafić w gusta do męskiej części widowni. Dodatkowo w trybie fotograficznym możemy robić sobie selfie lub dowolnie fotografować otoczenie.

gravity rush 2

Panowanie nad siłami przyciągania

Początkowo pierwsza część trafiła tylko na PlayStation Vita, na grudniowej wyprzedaży można było w okazyjnej cenie sprawdzić już na PlayStation 4. W moim odczuciu po drugiej części wcale nie widać, że to gra (mimo kontynuacji) projektowana pod Vitę. Nie potrzebowałam wymachiwać padem podczas grania, a tego się obawiałam.

Gdy kontrolujemy grawitacją i manipulujemy punktami odniesienia, sterowanie nie należy do łatwych. W jednej chwili z normalnego poziomu przechodzimy w inny np. do góry nogami, za chwilę możemy spoglądać na świat bokiem i maszerować po ścianie budynku. Zmiana punktów odniesienia grawitatorki przebiega dość dynamicznie i gwałtownie. Czasem potrafi przyprawić o prawdziwy zawrót głowy za którym nawet kamerze trudno nadążyć. Po kilku godzinach uczę się opanować tę sztukę. W międzyczasie akcję przerywają zmyślnie skonstruowane komiksowe cutscenki.
gravity rush 2
gravity rush 2
gravity rush 2

Zanim skończę główny wątek, jeszcze trochę czasu minie. Bez misji pobocznych powinien zająć mi około 20 godzin grania, po kilku jestem już po uwolnieniu przyjaciółki Raven. W darmowym DLC na marzec zapowiedziano, że będzie można również się w nią wcielić. Póki co gra zaskarbiła moją sympatie i liczę na więcej świetnej zabawy. Polecam wszystkim na poprawę humoru na Walentynki. Z Kat ten wieczór powinien być udany.

Komentarze

,