Fe

PS4

Chwila relaksu z Fe – RECENZJA NESKI

1 Mar , 2018  

 

Gra nieco bardziej wymagająca niż się spodziewałam. Przy Abzu, Journey było mi łatwiej. Fe najbardziej przypomina mi Rime, przeniesione do bajkowej filoletowo-różowo-niebiesko-żółtej krainy. Może nie tak smutne. Z pewnością wymaga większej zręczności, w szczególności dobrego oka i refleksu.

 

Fe

Szczekająca kulka na dwóch łapkach

Ten mały czarny chiułała to my. Stworzonko skacze, lata, biega i wyję, czy jak kto woli  – śpiewa na różne sposoby. W sumie do odblokowania jest sześć typów głosów. Nowe umiejętności dostajemy od mieszkanców lasu w zmian za udzieloną pomoc. W bajkowej krainie grasują dziwaczne stwory posiadające niebiezpieczną moc. Ci źli są w czarnych skafandrach nurka. Krępują, zamykają, ranią zwierzęta… na szczęście nasz bohater znajduję na nie sprytne sposoby.


fe


 

Z każdym nowym głosem stajemy się bardziej mobilni, a mapa odkrywa przed nami więcej możliwości. Na początku dostajemy głos ptaka (ćwierkanie?) – dzięki niemu możemy poprosić o podwózkę olbrzymiego ptaka, ale nie tylko…

Ćwierkanie ma kilka zastosowań:

  • zielone bulwy odsłaniają owoce, które niszczą siatkę stworów;
  • przywołanie ptaka przewodnika;
  • poproszenie o podwózkę wielkiego ptaka do innego gniazda.

Później otrzymujemy głos jelenia (ryk?) – w to samo miejsce możemy dotrzeć już nie tylko dzięki ptaku czy wspinaniu po drzewach. Jelenie ryczenie ma wpływ na pomarańczowe kwiaty, które znaczynają kręcić się jak wiatraki. Wytwarzają silny podmuch, który unosi nas. Dzięki mini skrzydełom przelatujemy wysoko kwiatka do kwiatka, od podmuchu do podmuchu.

Potem głos wydry… z wydrami trzeba zaśpiewać, potem wydrą można rzucać. TAK rzucać. Jak chcecie wiedzieć po co sprawdźcie sami.


Fe

 

Abstrakcyjne rozwiązanie zagadek mogą czasem przyprawić Cię o zawrót głowy – uwaga idzie Jeleń!


fe


 

Z każdą nową kombinacją mapa staję się ciekawsza. Otoczenie poznajemy na nowo odkrywając kolejne przejścia. Uważam, że udało się osiągnąć bardzo ciekawy efekt. Przyjemnie poznaję się otoczenie nawet po raz enty. Na mapie jest wiele wysoko niedostępnych miejsc. Przy kojenych przejściach coraz mocniej się zastanawiałam z jakiej strony można się tam dostać.

*Czasem można naprawdę utknąć. Tak jak ja w miejscu spotkania z wielkim Jeleniem. Nasze głosy w tym miejscu z kwiatkami za nic nie mogły się zsynchronizować. Pomogło dopiero zmiana opcji sterowania w menu (pod R2 nie działało). Trochę się z tym namęczyłam, szczególnie że w tego typu grach raczej podpowiedzi nie ma zbyt wiele. Grałam na PS4, liczę na patcha. Później pojawia się nieco drobnych błędów, ale można z nimi żyć.

 

Dla mnie Fe spełniła swoje oczekiwania. Spodziewałam się fajnych zagadek, ciekawej przyjemnej opowieści w baśniowym stylu. Uwielbiam tego rodzaju gry, już w kolejce czeka pobrany Moss na VR. Zaskoczyła mnie trochę muzyka, momentami chyba zbyt ponura, jak na taki temat. Nie mniej jednak, bawiłam się dobrze, poznałam nowe podjeście do budowania otoczenia. Graficznie jestem bardzo usatyfakcjonowana. Wszystko wygląda spójnie i w klimacie. Zostawiłam sobie motyw na konsoli, jest prześliczny! Także na koniec rada: nie bójcie się błędów, każda gra ma błędy. Im lepiej gracie tym łatwiej jest je omijać (patrz seria AC), w Fe warto.

 

Czy wiecie, że… to jedna z tych gier dofinansowanych z UE? Wydana przez EA, autorstwa Zoink Games. Czekam na efekty GameINN 😉

Komentarze