geek, lifestyle, mobile

Pokemon GO – hit czy kit?

12 Lip , 2016   Gallery

Gdzie znajdę Pokemon GO?

Powoli mija tydzień od zainstalowania Pokemon Go. Mimo, że gra nie jest jeszcze oficjalnie dostępna na polskim Google Play. Istnieje kilka sposobów, aby ściągnąć grę na swój telefon.  Jeden z nich to ściągnięcie bezpośrednio apk, w przypadku Androida wystarczy pobrać aplikacje i zainstalować np. stąd. Jeżeli macie macie iPhone najlepiej zalogować się na sklep, który dostęp oferuję np. US lub Australia (link do aplikacji znajdziecie tu). Pamiętajcie, że aktualizacji musicie szukać sami i o nich pamiętać, ale mam nadzieje, że niebawem wejdzie również do polskich kiosków.

Na minus:

  1. Znowu nie działa! Cała masa awarii – często nie działają serwery, aplikacja potrafi zawiesić się, trzeba ją resetować. Czasem możemy mieć więcej szczęścia i będzie nam po prostu działać. Mnie osobiście błędy nie zniechęcają i rozumiem, że nie spodziewali się, że w kilka dni zdobędą taki zasięg. Mam nadzieję, że wkrótce wyjdzie update, który naprawi dziury.
  2. Gdzie podziała się moja bateria? – aplikacja bardzo intensywnie korzysta z możliwości baterii naszego smartfona. Szybko zorientujecie się, że bateria zniknie wam szybciej niż kroksy z Lidla na przecenie. Najlepiej uzbroić się w dodatkowego powerbanka zanim wyruszycie na łowy. Dodatkowo w Ustawieniach znajdziecie opcję Battery Saver, którego warto pilnować, aby była zaznaczona.
  3. Rattata, Pidgey i Zubat – Po uruchomieniu i krótkim samouczku do złapania pojawią się wam trzy podstawowe pokemony: charmander, blubasaur i squirtle. Po tym większość czasu spędzicie napotykając wciąż te same: Rattata, Pidgey i Zubat. Dużo więcej trzeba się nachodzić za innymi. O pikachu nie wspominając mimo 10 poziomu jeszcze nie miałam tyle szczęścia.

Na plus:

  1. Gaming fitness – lato jest idealne na tego typu gry. Można oderwać się od dużych tytułów i wybrać się na wycieczkę rowerową czy spacer do lasu. Aplikacja zachęca do wyjścia z domowego zacisza. Jeżeli wybierasz się nad jezioro czy wakacje nad morzem znajdziesz tam pokemony wodne, na trenach zielony – lasach, parkach, skwerach częściej nietypowe okazy. W Pokestopach znajdziesz czasem jajka. Aby jajo wykluło się umieść je w inkubatorze aplikacja zliczy przebytą trasę pieszo i po osiągnięciu limitu kilometerów nagrodzi Cię ciekawym pokemonem. Twórcy pomyśleli o zabezpieczeniu, aby nie dało się oszukiwać. Posiada mechanizm zabezpieczający na duże prędkości.
  2. Mniej znaczy więcej – studio Niantic wiele lat wcześniej wypuściło grę Ingress, która działa na tej bardzo podobnej zasadzie tylko zamiast pokemonów zdobywamy punkty kontrolne i zajmujemy obszary. Ingress mimo swojego potencjału, łatwo mnie zniechęciło: skomplikowany system walki i punktacji, wypełnianie codziennych questów i budowanie siatki połączeń. Dlatego cieszę się, że aplikacja Pokemon Go wyjęła z niej tylko kilka elementów ze złożonego systemu, ale za to dodała jeden najważniejszy Pokemony… więcej nie trzeba.
  3. Ikona popkultury czy lubisz, czy nie – za sprawą Polsatu animowana seria Pokemon stała się największą reklamą gry Nintendo.  W okolicach 2001 r. Pokemony były dosłownie wszędzie. Każdy z pokolenia Y wie co to Pikachu i po są pokeballe. Gra bazująca na nostalgii nie potrzebowała wielkiej promocji, aby zyskać popularność. Nikomu nie trzeba tłumaczyć gry i jak grać.

Kilka słów na koniec i dobra rada

Zostawiam wam wybór, czy chcecie zainstalować sobie aplikacje czy wolicie przeczekać, aż przejdzie pierwsza fala zachwytów nad Pokemon GO. Zachęcam do spróbowania, abyście nie żałowali, że przegapiliście zapowiadających się na jedną z kultowych gier mobilnych.

Nie grajcie w pracy, gracie po pracy.

Komentarze

, ,