lifestyle, PS4

The Order 1886 pierwsze wrażenia

25 Lut , 2015  


The Order 1886

Już w poniedziałek, kilka dni po oficjalnej premierze miałam przyjemność zagrać w The Order 1886, który został wydany na wyłączność PlayStation 4. Po pierwszych minutach gry byłam pod ogromnym wrażeniem. Zostajemy światkiem historii głównego bohatera kawalerzysty w mglistym Londynie. Zakon zmaga się z mieszańcami, a my w jakiś sposób uciekamy z więzienia po torturach. Początek bardzo przypominał mi Tomb Raidera (2013), gdzie bohater w ciężkim stanie próbuje pokonać przeciwności. Odrywamy świat, który stoi na progu ewolucji przemysłowej. Dzięki wynalazkom Tesli akcja rozkręca się.

The Order 1886The Order 1886

Z początku filmików narratorskich jest sporo, później jest ich jeszcze więcej. Wiele osób zarzuca, że gra składa się z przerywników i jest w tym trochę prawdy. Przez 1,5h nie miałam wielu okazji do ingerencji.  Widać, że autorom zależało na doznaniach estetycznych. Grafika powala na kolana. Nie widziałam lepiej zaprojektowany twarzy, które w tym miękkim świetle wyglądają bardzo realistyczne. Wiktoriański świat jest pełen niesamowitych detali i niesamowitych tekstur. W grze klimat jest na tyle ważny, że konsekwentnie i cierpliwie trzeba podążać za fabułą, która nie pozostawia nam opcji do wyboru czy scenariuszy.

The Order 1886Pi

Nawigacja bohatera jak dla mnie bywa nieco myląca. Jak to zwykle kierujemy się podpowiedziami, ale mają one różne zastosowanie. Ruch z iksem czami służy do przeskoku, czasami do wspinania, czasami do atakowania, a w innych sytuacjach, kiedy nie wymaga tego fabuła niektóre opcje są te zablokowane np. jak już nauczymy się biegać, trach nie ma, teraz trzeba tylko iść. Bardzo spodobały mi się tłumaczenia tak jak lanca indukcyjna T-23, karabin łukowy wszystko to brzmi sensownie i jest odpowiednio dobrane. I ten głos Galahada! Już wcześniej znałam Krzysztofa Banaszyk z audiobooków Marcina Ciszewskiego. Mogę go słuchać godzinami i jak dla mnie idealnie pasuję do gry w tym klimacie.

Komentarze

, , ,