lifestyle

Gdzie warto było jechać na Poznań Game Arena (PGA) czy Warsaw Games Week (WGW)?

17 Paź , 2017  

W poprzednich latach i w tym roku imprezy organizowane były w bardzo bliskich terminach. Naprawdę trudno zorganizować sobie wolny czas i środki na obie imprezy. Sporo entuzjastów gier musiało podająć trudną decyzję, gdzie wybrać się w tym roku. Rozważyć wszystkie za i przeciw – miejsce, cena, wystawcy, możliwość spotkania gwiazdy, zakupy itd. Ta coroczna zbieżność terminów wygląda na konkurowanie między sobą – Poznań vs Warszawa.

Dlaczego nam to robicie?

 

PGA czy WGW

 

PGA czy WGW

 


W tym roku na pierwszy weekend przypadł Poznań Game Arena:

PGA -> 6 – 8.10, Międzynarodowe Targi Poznańskie, Poznań

(cena : 89 zł sb/niedz, 120 zł za VIP piątek)

WGW – > 13 – 15.10, EXPO, Warszawa

(cena : 40 zł za każdy dzień)

*ceny  w przedsprzedaż – kilka zł drożej w dniu imprezy

 

W ostatniej chwili zdecydowaliśmy jechać do Poznania, także byłam tu i tu. Wiedziałam, że skończy się to ogromnym bólem głowy (tak intensywne weekendy zawsze mszczą się na moim zdrowiu). Jak się spodziewałam, tak też się stało, dlatego mam nadzieję, żę docenicie moje poświęcenie czytając o dwóch imprezach.

Pierwszy weekend na PGA – Poznań Game Arena

Targi są idealnym obiektem do tego typu imprez. Dobrze skomunikowane centrum miasta, przy dworcu kolejowym i autobusowym. Wielkie, wysokie hale spokojnie mogą być zagospodarowane przez fantazyjne konstrukcje wystawców i co ważne nie brakuje świeżego  powietrza nawet przy tłumie zwiedzających. Marki ogranicza tylko budżet i wyobraźnia.

Na pierwszy rzut oka bardzo dobrze zaprezentowały wszystkie sklepy hardwarowo – growe: Media Markt, XKOM, CDP.PL, Allegro. Co ciekawe wystawców per brand było widać jakby mniej. Czasem miałam wrażenie, że jestem w jednym wielkim sklepie, a sama impreza to ogromna wyprzedaż. Zapewne dzięki temu więcej osób znalazło coś dla siebie, nawet za niezbyt wielkie pieniądze.

Z drugiej strony PGA to święto dla indie developerów. Prawie 130 tytułów od niezależnych twórców – w jednym miejscu i czasie. Trudno było zagrać we wszystko, ale każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Na mnie największe wrażenie wywarła gra Echo, która wygląda obłędnie w swojej marmurowej estetyce, koniecznie jak będzie chwila zagram w nią dłużej. Najfajniejsze w tym szaleństwie był kontakt z twórcami na miejscu. Do każdego można było podejść, zapytać i zagrać jego grę, a w hali obok dowiedzieć się więcej o tworzeniu gier i wpaść na prelekcje na równolegle dziejącym się Game Industry Conference. Idealne miejsce na złapanie fajnych kontaktów i poznanie ciekawych ludzi.

Na samej imprezie pojawiło się sporo dzieciaków, którzy zmierzali prosto do hali fioletowych (Twitch i Play), aby spotkać się z ulubionymi youtuberami/streamerami. Długie kolejki ustawiały się w jednym celu, aby móc zrobić sobie wspólne zdjęcie, zaraz obok na scenie przewijały się gwiazdy na kanapach. Całość wyglądała dość imponująco, co godzinę, dwie pojawiała się inna gwiazda, dzięki temu cały czas wokół tej strefy kręcili się ludzie.

Drugi weekend na WGW – Warsaw Games Week

Warszawskie Expo dysponuje dużo mniejszą przestrzenią niż Poznańskie Targi. Jest słabiej skomunikowane. W tym roku zajęli w sumie dwie hale + łącznik, dwa miejsca na gaming i jedno na LifeTube. Ze spokojem można było zobaczyć wszystko jednego dnia. W sobotę pojawiły się tłumy, trzeba było naprawdę się przeciskać i ciężko było wytrzymać przy kiepskiej wentylacji na halach. Nie próbujcie sobie nawet wyobrażać jak ta duchota w połączeniu z „Just Dance” wygląda na żywo.

W jednej hali prezentowali się PlayStation i Cenega, a w drugiej Xbox, Ubisoft i Nintendo. W przeciwieństwie do PGA na spokojnie mogłam pograć sobie na konsoli i VRarze. Nie można było narzekać na stanowiska do grania, było ich masa. Bez problemu udało mi się zagrać w betę Call of Duty WII, Asassins Creed: Orgins, Detroit, Transfarence, pokazać koledze Destiny 2 czy potańczyć do Just Dance. Pod tym względem VR możliwości zagrania były dużo lepsze niż w Poznaniu.

Na łączniku całkiem fajnie wyszła scena gryonline.pl. Każda osoba, która migrowała między hali mogła na chwilę zatrzymać się posłuchać sesji z ekspertami na kanapie. Świetną atrakcją było ściągnięcie Percivala na mini koncert. Można było poczuć znów wiedźmiński klimat. To chyba jedyne miejsce gdzie był przewiew i można było odetchnąć od zagłuszających się wystawców.

 


Mocne strony:

PGA
+ produkty PC (Logitech, Saturn, Allegro, Media Markt, xkom, CDP)
+ XBOX (nie było PlayStation)
+ youtuberzy

WGW
+ PlayStation
+ Ubisoft
+ gryonline.pl i Percival


W porównianiu – PGA czy WGW?

W zależności od nastawienia najlepiej wybrać imprezę pod swoje gusta gamingowe. Jeżeli jesteś fanem Nintendo będziesz dobrze się bawił tu i tu. Fani indie games właściwie nie mają wyboru, oczywisty wybór pada na Poznań. Warszawa wypada bardziej komercyjnie, z szalą bliżej konsol niż #pcmasterrace. Cosplayerzy na obydwu imprezach powinni czuć się dobrze. Fani youtuberów zapewne pójdą tam gdziekolwiek będą ich idole. PGA odskakuję o milę WGW, ale ja osobiście w Warszawie bardzo dobrze się bawiłam. Dla mnie WGW ma tę przewagę, że na miejscu jest fajna paczka, dzięki której świetnie się bawiłam. Moja uniwersalna rada dla Was, aby tego typu wydarzenia najlepiej spędzać w grupie. Dopiero wtedy statysfakcja murowana.

Komentarze