CS GO

lifestyle

Niemi kibice eSportu, turniej DreamHack Masters w CS GO

21 Lut , 2017   Gallery

Późny wieczór, przed nami jeszcze 300 km w drodze do domu. Wracamy do Warszawy, Kamil prowadzi, a ja na swoim telefonie łapię zasięg, aby obejrzeć rozgrywki CS:GO z Las Vegas. Na szczęście Łucja śpi w foteliku i mogę spokojnie oglądać. O 20 rozpoczyna się półfinał z naszą polską ekipa Virtus Pro z duńskim teamem Astralis (http://astralis.gg/).
My, przeciwko drużyna zajmującą pierwsze miejsce w rankingu na świecie.

 

Transmisje na Twitchu w szczytowym momencie śledziło ponad 300 tys. osób z całego świata. W panelu relacji co sekundę migają tylko komentarze z nazwą jednej i drugiej drużyny.

 

Virtus Pro!!!!! – pod nim setka kolejnych, przechodzi nowa fala na feedzie.

 

A tu wokół świat milczy. Na A2 i przez kolejne kilometry. Nawet w centrum Warszawy, gdy drużyna rozpoczyna ostatnią mapę. Ludzie nie gromadzą się w pubach obserwując wynik. Nikt nie ogląda transmisji online publicznie. Na ulicach brak wywieszonych flag czy snujących się przechodniów z pomalowanymi policzkami. Nie słychać wiwatów, kiedy z miażdżącą przewagą wygrywają turniej.

 

Tutaj to kolejna cicha zimowa niedziela.

 

DreamHack Masters to jedna z większych imprez ligowych z kalendarza rozgrywek esportowy w Counter Strike: Global Offensive czyli CS:GO. Grę, która porwała miliony graczy na całym świecie. Do tych turniejów nie wystarczy być dobrym. Dostają się tylko najlepsze z najlepszych drużyn, które trenują codziennie od lat.

 

W tym turnieju Virtusi zgarnęli główną wygraną 200 tys. dolarów.

 

Transmisja była komentowana przez profesjonalnych komentatorów oraz studio eksperckie. Po meczu przeanalizowane zostały taktyki i pokazane statystyki teamu oraz każdego z graczy. Na miejscu w Las Vegas na żywo rozgrywki oglądało 16 tysięcy fanów. Chłopaki z Virtus Pro tego wieczora grali bardzo dobrze. Snax i Taz byli w świetnej formie, nie zostawiając chwili oddechu przeciwnikom.

 

Tej nocy kipiało od emocji z każdym kolejnym headshotem.

 

Mam nadzieję, że na Intel Extreme Masters 2017 będzie można usłyszeć już fanów. Liczę na Was. Widzimy się 3-5 marca w Spodku. Agendę i plan rozgrywek znajdcie poniżej.

Do zobaczenia!

Komentarze