geek, lifestyle, PS4

Inspiracje kulturowe w Destiny: Wenus

21 Paź , 2015  

War in da Babylon

Kiedy pierwszy raz wylądowałam na Wenus zaparło mi dech. Po smutnych widokach opuszczonej Ziemi, następnie mrocznym Księżycu trafiamy dla odmiany na zieloną planetę, Wenus. Tutaj niszczejąca architektura została opanowana przez naturę. Na pierwszy rzut oka otoczenie przywodzi na myśl wiszące ogrody Semiramidy.  Tropikalna szata roślinna wkrada się dosłownie wszędzie – na ruinach nowoczesnych budynków, półkach, monumentach.  Nawiązania do Babilonu na tym nie poprzestają, bo już po kilku minutach gry wpadamy na pomnik Ishtar. Bogini wojny i miłości, odpowiednik rzymskiej Wenus określaną najpiękniejszą z pięknych. Przestawiona została w autentyczny sposób ze skrzydłami i  artybutami w dłoni.

Inspiracje kulturowe w Destiny: Wenus

Mitologia

Gdy już nacieszymy oko, pora stanąć do walki. Przedzierając się przez pierwsze fale wrogów w tym wypadku cyborgów – Vex nie trudno pozbyć się skojarzeń związanych z Illiadą Homera. Nazwy są tutaj kluczowe – pojawiają się latające, wirujące harpie, osłonięte tarczą hydry i solidnie zbudowane minotaury. Anatomiczna budowa Vex nie przypomina zbyt postaci z mitów, za to sposób walki z nimi już bardziej. Harpie są zwinne i uciążliwe, często pojawiają się znikąd; hydra posiada osłonę przed atakami, która jest niezniszczalna i trzeba atakować w odpowiednim momencie, najlepiej z dystansu; minotaury są wytrzymałe i dość silne, ich sposób walki przypomina raczej strażników, który zaczepiony nie da nam spokoju. Jeżeli jesteśmy już przy minotaurach, chyba nie bez przyczyny kubistyczne otoczenie przypomina często labirynty.

Inspiracje kulturowe w Destiny: Wenus    Inspiracje kulturowe w Destiny: Wenus    Inspiracje kulturowe w Destiny: Wenus

Misja po misji powoli stajemy się herosami z mitów. Zaryzykuje stwierdzenie, że im niższy poziom to wyposażenie inspirowane jest bardziej technologią. Wraz z ewoluowaniem na wyższy poziom, przedmioty o lepszych statystykach są wyglądają na bardziej magiczne. Szczególnie zainteresowałam się tymi dla weteranów. Te najciekawsze z górnej półki są określane jako egzotyczne, weźmy na przykład Celestial Nighthawk. Zakładając go wyglądamy jakbyśmy mieli głowę sokoła przypominając egipskiego Horusa. Pośród legendarnych hełmów jest też dostępny model z Trial of Osiris, który przypomina głowę szakala, więc jest też i Anubis.  Do tego jeżeli zestawimy kurtę z kolią z piór będziemy wyglądali jak elita starożytnego Egiptu. Kolorystyka dopełni resztę. Jeżeli chcemy zostać bogiem nie ma sprawy. Egipiskie bóstwo jak malowane.

Inspiracje kulturowe w Destiny: WenusInspiracje kulturowe w Destiny: Wenus

Przy tym wszystkim misje na Wenus momentami przypominają mi te serialowe ze Stargate. Gdzie specjalna wojskowa jednostka (czyli nasza drużyna) wychodząc na misję spotykała nową cywilizację (my mamy kult wokół Vex). Bardzo często Ci napotkani prezentują mutację z różnych kultur. Poza tym, są przecież Wrota. Vex również przechodzą przez nie, a my przez niektóre też. Bardzo przypominają te serialowe.

Inspiracje kulturowe w Destiny: Wenus

Uważam, że mitologie starożytne w Destiny są mocno zmiksowane, ale nie na tyle, żeby nie móc wyodrębnić kilka silnych inspiracji: sumeryjskich, greckich czy egipskich, które nawiązują przez konwencję do serii Stargate. Wenus jest świetnym przykładem, na to, że można.

Komentarze

, , , , , ,