geek

World of Warcraft – Illidian książka rezenzja

12 Sie , 2016  

Książka dla gry

World of WarcraftTakich książek na półkach w księgarniach jest dość sporo. Powstawały przy okazji serii dużych gier RPG takich jak Diablo czy Badlur’s Gate lub serii o podróżujących w czasie Assasynie. Dla mnie to odrębny podtyp fantastyki typowej dla uzupełnienia tego czego gra przekazać nie mogła lub przedstawienia wątków i detali, które nie uniosła narracja gry z obawy o zbytnie rozwlekanie rozgrywki.

O sile zrodzonej z nienawiści

To jest książka o zdradzie i nienawiści. Oś fabuły koncentruję się wokół postaci mrocznego elfa o imieniu Illidan Stormrage, który pragnie siły, nawet za cenę zmieniania się w demona. Sam nazywany Zdrajcą, w swojej opinii twierdzi, że sam został zdradzony przez swoich bliskich i w wyniku błędnego osądu na tysiące lat zamknięty w pilnie strzeżonym więzieniu. W obliczu zagrożenia został uwolniony by toczyć walkę z Legionem, niszczycielską siłą, która zmienia światy w proch. Wymyka się by toczyć walkę po swojemu, obracając spaczoną magie przeciwko sobie samej. Nieufny i pełen nienawiści wnika w szeregi wroga i próbuję go pokonać od środka. 

World of Warcraft - Illidian książka rezenzja

W tym momencie powstrzymam się od dalszego zdradza fabuły, co się działo dalej możecie sprawdzić sami. Tego czego możecie się spodziewać to lekkiej, prostej formy. Illidan jest napisany przyzwoicie, ale daleko mu do tytułów, które pełne są lingwistycznych perełek, wplatanych antycznych języków dla każdej z ras czy krótkiego wprowadzenia w zasady działania tego świata. Opisy są stosowane raczej marginalnie. Trudno mi jest do końca stwierdzić czy jest to kwestia tłumaczenia, bo książkę czytam w języku polskim. Nie jest to książka tak dobrze napisana jak seria Władcy Pierścienia Tolkiena czy Wiedźmin Sapkowskiego.  Nie jest to książka dla miłośników gatunku, bardziej  adresowana dla fanów World of Warcraft. Z drugiej strony książkę można faktycznie przeczytać jednym tchem wnikając w motywacje, która pcha bohaterów do przodu i wraz z nim zastanowić się jaki będzie następny krok przeciwnika. O tyle jest to ciekawe, że motywy działania bohaterów: strażniczki, złamanego przywódcy czy łowców demonów są bardzo zróżnicowane to zawsze spotykają się w jednym punkcie – pragnieniu zemsty. Dla tych, których zniechęcą pierwsze strony – po połowie książki akcja nabiera tempa i wszystko zaczyna się ze sobą składać na wielki finał.

World of Warcraft

Gdyby nie grała w World of Warcraft od 2 tygodni byłby mi znacznie trudniej się nią wciągnąć. Już po paru stronach żałowałam, że wybrałam najbardziej pechową z klas draenei. W książce są opisani jak Złamani, z pięknych i dostojnych zmienili się nie do poznania. A ja zdążyłam się już do mojej szamanki przywiązywać… Cóż, nie pozostaje mi nic innego jak spróbować odnaleźć się jako Łowczyni Demonów. Tym bardziej, że książka podaję o nich wszystkie szczegóły – opisuję naturę, cechy, motywy i co właściwie się kryję za zostaniem Łowcą Demonów. To jeden z tych powodów dla których nie czuję się zawiedziona, że sięgnęłam po tę książkę. Zapewne nie jest najlepszy tytuł dla osób, które dopiero wciągają się w grę, bo tak jak w przypadku filmu zapewne nie byłam w stanie brać pełnymi garściami z tego co poznaję i sklecić razem wszystkich informacji. Legion choć przerażający nadal jest dla mnie tajemniczy, a konflikty między rasami trochę pozbawione historii na która liczyłam.

Po 400 stronach czuję nieco lepiej klimat World of Warcraft, choć książka wydaję mi się zbyt krótka i nie wyczerpująca solidnie tematu. Przeczytałam Illiadan jednym tchem co chyba całkiem dobrze o niej świadczy. Teraz tylko pozostaje mi czekać na dodatek i dalej rozwijać moją postać, aby być w pełni gotowa na natarcie nieprzyjacielskiej siły. Przygotowania trwają!

Komentarze

, , , ,