geek

NES Classic Mini – powrót w wielkim stylu

16 Lis , 2016  

Nowe, stare Nintendo

Nigdy nie było lepszej okazji do poznania klasyków Nintendo – każdy z tytułów na Nintendo Entertainment System ma co najmniej 25 lat lub więcej.

Na konsoli znajdziemy klasyczną Zeldę, Pacmana, Mario, Galagę, Donkey Kong i inne kultowe tytuły – w sumie pełnych 30 gier (pełna lista gier tutaj). NES Classic Mini nieco różni się od swojego pierwowzoru, ale został fajnie odkurzony na miarę naszych czasów.

NES mini

Modna mini konsola

Wyglądem przypomina szary oryginał, tylko o wiele mniejszy. NES Classic Mini jest trochę większy od mojej dłoni, w ręku wydaję się dość solidny, mimo swojej wagi – jest bardzo lekki. Z tyłu posiada wyjście HDMI (kabel w zestawie), wyjście micro USB do ładowarki, a z przodu dwa gniazda na pady z standardem Wii. W skład zestawu przewidziano jeden pad (drugi trzeba dokupić osobno). Brak ładowarki, ale uważam, że to nie jest duża niedogodność. Wystarczy dowolna ładowarka do telefonu od Samsunga czy LG powyżej jednego ampera.

W obudowie znajdziemy narysowane wejście na kartridż, które jest tylko dla ozdoby. Wszystkie klasyki dostępne są po uruchomieniu w systemie, dostaniemy się do nich przy pomocy huba z grami. System graficznie wpisuję się w estetykę retro, w chwilach bezczynności zobaczymy wygaszacze np. z Mario. Dostępne są w nim również nowoczesne opcje takie jak możliwość zapisu gry oraz wybór rozdzielczości (oryginalnej lub nieco podrasowanej pixel perfect).

NES Mini Classic NES Mini Classic

NES Classic Mini dla każdego

Koszt takiego zestawu to 300 zł, a Święta już całkiem blisko. Może ktoś chciałaby właśnie to dostać pod choinkę?  🙂 Całkiem rozsądna cena za mini konsolę i swobodny dostęp do kultowych retro gier. Tych, które ukształtowały dzisiejsze gry. Nie wymaga tyle miejsca, co oryginał, ani dodatkowych sprzętów – nie ma potrzeby chować starego kineskopowego telewizora po ciotce na strychu.

Z jednej strony wiem, że sporo nieco starszych ode mnie kolegów na widok NESa wróci do wspomnień z czasów dzieciństwa, to z drugiej, dla mnie będzie szansa na nadrobienie klasyków w bardziej zjadliwej formie. Przekonuje mnie to bardziej i pachnie lepiej niż skarby z bazarku (oczywiście niczego nie ujmując:).

Komentarze

, ,